|

Kolekcja miłosna Sławomira Tomana, który „Kocha cię... i też nie”
To jest wejście na pchli targ. Żadnych opłat. Wstęp wolny. Niedbały
tłum. Lisi, figlarny. Po co wchodzić? Co się tutaj spodziewasz zobaczyć? Ja
widzę. Sprawdzam, co istnieje w świecie. Co zostało. Co odrzucono. Co już nie
jest w cenie. Co trzeba było poświecić. Co, czyimś zdaniem, może kogoś
zainteresować. Ale to rupiecie. To tutaj, już zostało przebrane. Chociaż tam
może być też coś wartościowego. Właściwie nie wartościowego. Ale coś, co ja
chciałabym mieć. Co chciałabym ocalić. Coś, co do mnie przemawia. Do moich
tęsknot. Przemawia do, przemawia o. Ach...
Susan Sontag (1)
Przez całe życie zbieramy. Gromadzimy zdjęcia, osoby, marzenia, przeczytane
książki, wysłuchaną muzykę, przedmioty. Tworzymy z nich liczne kolekcje.
Budowane pieczołowicie, latami. Gromadzone z bardzo różnych powodów. Czasami
kompletujemy nasze zbiory z chęcią stworzenia doskonałej całości. Zbieramy
wszystko, między innymi gromadzimy również obrazy. Kolekcje są różnorodne, od
ukrytych skarbów po profesjonalne, skatalogowane zbiory. Zawsze ważna jest
osoba kolekcjonera, to on/ona „narzuca swoje upodobania, preferencje, punkt
widzenia, sympatie i antypatie, wiedzę i emocje(...), czyni kolekcję
„osobową”, bo przecież życiem kolekcji jest pasja kolekcjonera: kolekcję
trzeba wymyślić, powołać do życia, uzupełniać, pielęgnować”. (2)
Kolekcję należy również prezentować innym. Wtedy przybiera ona różne formy,
może na przykład stać się wystawą, szczególnie gdy kolekcjonerem jest artysta.
Sławomir Toman od wielu lat maluje obrazy, grupuje je w cykle, tworzy z nich
zbiory, gromadzi na wystawach. Często skupia się wokół jednego tematu, czasami
połączenia są bardzo silne i trwałe, jednak czasami więzi pomiędzy
poszczególnymi płótnami są prawie niezauważalne, a może nawet ich tam nie ma..
Najnowsza wystawa-kolekcja Tomana nosi tajemniczy, chociaż dobrze znany, tytuł
Je t'aime… moi non plus. Tajemnicze słowa, autorstwa Serge'a Gainsbourga
zapowiadają erotyczną grę, o jakiej opowiada piosenka, związana z rewolucją
seksualną w latach sześćdziesiątych. Fraza, którą możemy przetłumaczyć „Kocham
cię… ja również nie”, zawiera w sobie niezrozumiałe zaprzeczenie, a jako tytuł
zbioru obrazów zyskuje dodatkową wieloznaczność. Jednak wydaje się, że artysta
ufa odbiorcy. Ma świadomość, że publiczność podąża własnymi drogami, szuka
znaków, naprowadzeń, a nie jednoznacznych wykładni, dlatego daje nam jedynie
podpowiedzi – klucze zawarte w obrazach.
To bardzo różnorodne płótna. Patrząc od strony formalnej znajdziemy wiele
podobieństw czy przywołań z wcześniejszych cykli malarza - rozrzucone
tabletki, motywy zabawkowe, bohaterowie popkultury, przestrzenne napisy-hasła,
codzienne przedmioty. Wszystko wykonane jak zawsze u Tomana, perfekcyjnie.
Precyzja szczegółów, doskonałe odwzorowanie. Realistyczność w najwyższym
stopniu, aż do granic zatarcia/utraty realności. Na płótnach odnajdziemy
również szersze odwołania: do historii sztuki - jedna z prac jakby powtarza
neonową realizację Bruce'a Naumana; do romantycznych motywów kwiatowych –
zawieszona róża; czy odległych wspomnień filmowych – zamknięte żaluzją okno.
Artysta łączy swoje wcześniejsze doświadczenia, a jednocześnie idzie dalej,
buduje swoistą instalację malarską, bowiem część obrazów wyraźnie wchodzi ze
sobą w dialog anektując przestrzeń pomiędzy. Zestawienie tak odmiennych prac
jest ryzykowne. Jednak Toman nie boi się ryzyka, jak dobry gracz. Artysta
wcześniej podejmował temat Las Vegas, dotykał zagadnienia kultury kasyna,
której zasady przenoszą się na naszą codzienność. Zna pokusę łatwej wygranej i
możliwość wielkiej porażki; zna wartość nieustannej adrenaliny.
Kolekcję rozpoczyna portret Serge'a Gainsbourga - piewcy miłości fizycznej,
cielesnej, seksualnej, towarzyszy mu portret Benedykta XVI głoszącego miłość
czystą, duchową, boską, obok nich wielki napis „Love”. Toman odwołuje się do
kilku źródeł kulturowych, korzysta z bogactwa współczesnego pomieszania
tradycji. Nieustannie przeszukuje jej zasoby, ale i własne życie. Każda
wystawa jest poszukiwaniem, poszukiwaniem, które tym razem oscyluje wokół
miłości. To wieloznaczne, nieuchwytne uczucie, wymakające się logice,
wielodyskursywne. Niektóre płótna odnoszą się do niej wprost, inne jedynie
delikatnie dotykają tematu. Tytuł całości może sugerować współistnienie
przeciwstawnych stanów - i tak, i nie, udawanie, grę. Obrazy są jak pogubione
puzzle, z których już nie sposób ułożyć całości; jest ich za mało i za dużo
równocześnie. Jak obrazów, wspomnień, pragnień w naszym życiu. Jak kulturowych
znaczeń, powiązań i konotacji narosłych wokół miłości. Poświęcenie i
wyuzdanie, oddanie się i wycofanie; wojna i spokój; piekło i raj; cierpienie i
radość; czystość i plugastwo; dążenie i zaniechanie działania. Możemy mnożyć
te przeciwstawne pary. Podobnie wokół niejednoznaczności miłości skupił się
Roland Barthes. Francuski myśliciel zwraca uwagę na wielość figur obecnych w
dyskursie miłosnym, często wykluczających się wzajemnie, zawsze trudnych.
Analizuje również figurę „kocham cię”, także w relacji do „ja też” – jednak
nie dopuszcza tutaj przeczenia, lecz zarazem zauważa: „jestem jednocześnie i
sprzecznie, szczęśliwy i nieszczęśliwy (...) Ze zdarzenia z przygodą (z tym,
co mi się przydarza) nie wychodzę ani jako zwycięzca, ani jako przegrany:
jestem tragiczny.” (3)
Kolekcja artysty jest otwarta, zmienna, jak zmienne są koleje ludzkiego losu.
Tworzymy jedynie fragmenty zbiorów, staramy się je układać, porządkować,
nadawać sens. Jednak wiemy, że próby te są chwilowe i niedokończone. Zawsze
niejednoznaczne, prawdopodobnie, dlatego kuszące.
Justyna Ryczek
1. S. Sontag, Miłośnik wulkanów, przekł. J.
Anders, Warszawa 1997, s. 9
2. B. Frydryczak, Kolekcja – o poszukiwaniu zbioru, w: Muzeum sztuki od Luwru
do Bilbao, red. M. Popczyk, Katowice 2006, s. 83
3. R. Barthes, Fragmenty dyskursu miłosnego, przekł. M. Bieńczyk, Warszawa
1999, s. 63
Sławomir Toman (ur. 1966 r) jest
absolwentem Akademii Sztuk Pięknych w Krakowie oraz Ecole Regionale de
Beaux-Arts w Rennes we Francji. Ma w swoim dorobku wystawy indywidualne m.in.
w Galerii Pryzmat w Krakowie, Grodzkiej w Lublinie (2001), Galerii Kameralnej
w Słupsku (2002), Otwartej Pracowni w Krakowie, Galerii Karowej w Warszawie,
Pod Podłogą w Lublinie (2003), Państwowej Galerii Sztuki w Sopocie (2005),
Galerii Piekary w Poznaniu (2006). Uczestniczył w wystawach zbiorowych, m.in.
Krajobraz końca wieku w Galerii BWA w Bielsko-Białej (1997), W tym szczególnym
momencie w CSW w Warszawie (1998), Najgroźniejsze pędzle w Królikarni w
Warszawie (2000), Pamięć i Uczestnictwo w Pałacu Opatów w Gdańsku, Gentelman's
story w Centrum Sztuki Zamek w Poznaniu (2005), Nowe Tendencje w Malarstwie
Polskim w Galerii BWA w Bydgoszczy (2006), 17 mgnień wiosny w Państwowej
Galeria Sztuki w Sopocie (2007) Viennafair w Wiedniu (2007) Kolekcja/sammlung
w Bezirksmuseum Margareten w Wiedniu (2008). Stypendysta Ministra Spraw
Zagranicznych Francji (1995) i Ministra Kultury RP (2002). Laureat Nagrody
Magazynu o Sztuce Arteon w 2001 roku. Pracuje na Wydziale Artystycznym UMCS w
Lublinie.












 |